Konto bankowe: 59 1240 3914 1111 0010 6389 7376
Aktualności
Informacje
Dokumenty
Liga
Młodzież
Historia
Galeria
Kibice
Linki
Button12
Kontakt
SPONSORZY

Aktualności


Sobota, 19 maja 2018
Na spokoju
Flota - Mierzynianka Mierzyn 2-1 (1-0)

1-0  Michał Nowak 30 minuta z wolnego
2-0  Mariusz Helt 50 minuta
2-1  Marcin Kutyło 62 minuta

Flota: Oskar Bochen, Piotr Tkaczonek, Mateusz Bątkowski (90+1 Maciej Nasiadko), Przemysław Rygielski, Dariusz Kozłowski (83 Filip Żabiński), Piotr Bursa (32 Oskar Zięty), Mateusz Wątroba, Mariusz Helt (90+1 Michał Wnuk), Grzegorz Skwara, Michał Nowak, Patryk Harkot.
Nie grali: Łukasz Gądek, Paweł Stankiewicz, Maciej Rombalski.
Trener: Jerzy Rot.
Kierownik drużyny: Lech Nowak.

Mierzynianka: Patryk Konopka, Bartosz Moniuk (76 Krzysztof Oniszczenko), Emil Krasun, Marcin Kutyło, Krystian Ruciński, Aleksander Gliński, Krzysztof Tebich, Mateusz Kopaniecki, Przemysław Soiński, Mateusz Maciejewski, Arkadiusz Szymański.
Grali wszyscy zgłoszeni do meczu zawodnicy.
Trenerzy: Mateusz Maciejewski, Bartosz Moniuk.
Kierownik drużyny: Jerzy Orłowski.

Żółte kartki:
Flota: Rygielski (42).
Mierzynianka: Moniuk (66).

Sędziowali: Mariusz Beczko, Szymon Kwiatkowski, Jakub Żybko.

Widzów: 350.

Mimo iż zwycięstwo jest minimalne nie przyszło z dużym trudem, choć oczywiście balansując na krawędzi remisu mogło skończyc się gorzej. Ale jest zasłużone, nie było wątpliwości, kto ma większy potencjał piłkarski. Na pewno zespół nasz rozegrał dobrze pierwsze 30 minut, w tym czasie piętrzyły się sytuacje pod bramką Mierzynianki. Szczególnie zakotłowało się w 12 i 14 minucie, kiedy najpierw Kozłowski trafił w boczną, a po chwili Bątkowski - w sytuacji sam na sam z bramkarzem - w górną siatkę. Z kolei dwie minuty później dwa razy próbowali ukąsić goście; Krasun uderzył zaskakująco lecz zbyt lekko zza pola karnego, a chwilę później Ruciński oddał minimalnie za wysoki strzał. Jak mówił Petr Nĕmec, gdy nie daje się strzelić z gry, to decydują stałe fragmenty. W 30 minucie z rzutu wolnego, za faul na Skwarze, pięknym strzałem przy prawym słupku, Nowak zdobył prowadzenie. Dwie minuty później z wolnego uderzył Bątkowski, piłka odbiła się od poprzeczki, a dobitkę Helta obronił Konpoka. W 36 zrewanżować się z wolnego w odległości 25 m spróbował Ruciński, ale Bochen wyczuł. W 40 minucie po rzucie wolnym Nowaka z daleka i ostrego kąta piłka otarła się o głowę Kozłowskiego i wyszła nieco powyżej poprzeczki.
W 50 minucie Skwara tuż przy linii końcowej podał do Helta, który podwyższył na 2-0. W 53 Maciejewski uderzył z wolnego ostro, lecz trochę niecelnie. W 62 minucie Kutyło zza pola karnego strzałem w okienko przy prawym słupku zdobył dla gości honorowego gola i ustalił wynik meczu. Obie drużyny miałe jeszcze jako takie okazje, np. Skwara w dogodnej pozycji nie trafił w bramkę, a Bochen obronił strzał Rucińskiego z ostrego kąta, lecz wynik się nie zmienił.



Waldemar Mroczek, video Piotr Dworakowski

Piątek, 18 maja 2018
Walkower dla Mierzynianki

Jest już decyzja Wydziału Gier i Ewidencji ZZPN w sprawie meczu 25. kolejki Mierzynianka Mierzyn - Wicher Brojce (pisaliśmy o tym w zapowiedzi jutrzejszego meczu). Zgodnie z oczekiwaniami spotkanie zostało zweryfikowane jako walkower 3-0 na korzyść Mierzynianki (na boisku Wicher wygrał 4-0). Powodem jest brak jednego młodzieżowca w zespole Wichra przez 3 minuty. Sprawiedliwe na pewno to nie jest, ale zgodnie z przepisami. Tyle kosztuje chwila nieuwagi.
Dzięki temu nasz jutrzejszy przeciwnik wzbogacił się o 3 punkty i awansował z miejsca 13. na 10.

tg


Czwartek, 17 maja 2018
Odkażanie po Chemiku

Po bardzo słabym występie w Policach czas na rehabilitację. Okazja już w najbliższą sobotę na stadionie w Świnoujściu. Przeciwnikiem naszego zespołu będzie GKS Mierzynianka Mierzyn.
Jeśli chodzi o zespoły V ligi, to bardzo wyraźnie podzieliły się one na jesienne i wiosenne. Poza prowadzącym w tabeli Chemikiem Police praktycznie wszystkie pozostałe wiosną ewidentnie zwyżkują lub dołują, ale i policzanie punkty i bramki tracili wyłącznie jesienią. Niestety Flota należy do tych, co lepiej prezentowały się jesienią. Jak pamiętamy, w pierwszej rundzie Flota przez długi czas była na drugim miejscu, nie schodziła niżej trzeciego. Teraz też jest trzecia jeśli chodzi o sumę punktów, ale w tabeli wiosny znajduje się na pozycji szóstej. Wyżej od naszego zespołu w tej punktacji znajdują się już nie tylko Chemik i Błękitni II Stargard, ale też Ogniwo Babinek, Biali Sądów i Stal Szczecin, a gdyby Piast Chociwel wygrał zaległy mecz w Sądowie, on też miałby o dwa punkty więcej. Co najgorsze IV liga znika z horyzontu. Abyśmy się w niej w przyszłym sezonie znaleźli, Błękitni II nie mogliby wygrać już więcej niż jednego z pięciu pozostałych meczów i musieliby co najmniej dwa razy przegrać. To bardzo mało prawdopodobne, ale nie można zakładać, że w ogóle niemożliwe. Na pewno jednak walcząc o 3 punkty w każdym meczu, myśleć trzeba już o budowaniu zespołu na następny sezon. A tu konieczne jest przede wszystkim poszerzenie kadry, nie można na mecz do lidera jechać w czternastu, nie może być postępów kiedy nie ma rywalizacji o miejsce w składzie.
Wróćmy do sobotniego meczu. Mierzynianka też jest zespołem wiosną dołującym. Na chwilę obecną mniej punktów od niej w tej rundzie zdobyła tylko szczecińska Arkonia. Na szczęście uzyskany jesienią zapas pozwala na względny spokój. Na chwilę obecną nie wiemy ile dokładnie ma punktów, bowiem w ostatnim spotkaniu z Wichrem Brojce, przegranym 0-4, przez 3 minuty w drużynie Wichra nie było młodzieżowca, przez co prawdopodobnie Mierzynianka otrzyma 3 punkty walkowerem, a to pozwoli jej wskoczyć z niepewnego 14. miejsca, na bezpieczne 10. Na razie jednak czekamy na oficjalny komunikat w tej sprawie.
Jesienny mecz Mierzynianka - Flota w Mierzynie, toczony przy bardzo silnym wietrze, zakończył się bezbramkowym remisem. Wcześniej oba zespoły spotkały się w sezonie 2006/07 w IV lidze (Flota wówczas awansowała do III ligi a rok później do I). Pierwszy mecz rozegrany został w Przecławiu i zakończył sensacyjnym zwycięstwem GKS Mierzyn 2-1, w rewanżu natomiast nasz zespół odniósł najwyższe w historii Miejskiego Klubu Sportowego Flota zwycięstwo 9-0. Teraz, bez względu na decyzje WGiE w sprawie meczu z Wichrem, drużyna z Mierzyna broni się przed spadkiem, na pewno więc nie odstawi nogi, tym bardziej że legenda Floty blaknie coraz mocniej.
Jak będzie w sobotę? Tego nikt nie wie, ale pewno warto będzie się pokazać, aby piłkarze wiedzieli, że są w Świnoujściu ludzie, którzy w nich wierzą, którzy są z nimi bez względu na wyniki. Na to liczymy, zapraszając na godzinę 17:00 na stadion przy ul. Matejki 22.


Waldemar Mroczek

Sobota, 12 maja 2018
Nie można wygrać bez wiary
Chemik Police - Flota 6-0 (4-0)

1-0  Jarosław Jóźwiak 13 minuta
2-0  Bartosz Ława 15 minuta z karnego
3-0  Mykyta Vovchenko 34 minuta
4-0  Mikołaj Trajkowski 40 minuta
5-0  Mikołaj Trajkowski 55 minuta
6-0  Szymon Kapelusz 59 minuta

Flota: Łukasz Gądek, Piotr Tkaczonek, Przemysław Rygielski, Dariusz Kozłowski, Dawid Trafalski, Piotr Bursa, Mateusz Wątroba, Mariusz Helt, Filip Żabiński, Patryk Harkot, Grzegorz Skwara.
Nie grali: Oskar Bochen, Maciej Rombalski, Maciej Nasiadko, Michał Nowak.
Trener: Jerzy Rot.
Kierownik drużyny: Lech Nowak.

Chemik: Cezary Szybka, Emil Andrzejewski, Oskar Klimkowicz (46 Wojciech Gałecki), Marek Hajdukiewicz, Paweł Szewczykowski, Bartosz Ława, Jarosław Jóźwiak (60 Szymon Rogowski), Bartłomiej Białek (60 Andriy Protasenko), Szymon Kapelusz, Mykyta Vovchenko, Mikołaj Trajkowski (71 Dawid Maziarz).
Nie grali: Damian Mekwiński, Dominik Lewandowski, Szymon Woś.
Trenerzy: Łukasz Borger, Józef Rembisz, Marek Hornowski.
Kierownik drużyny: Błażej Ostrowski.

Żółta kartka: Andrzejewski (82).

Sędziowali: Denis Błaszczak, Paweł Maćkowiak, Maciej Brzozowski.

Widzów: 300.

Cóż można powiedzieć o tym meczu? Na pewno przykro było patrzeć. Chemik dominował pod każdym względem i o wynik w żadnym wypadku pretensji mieć nie można. Chemik zmarnował mnóstwo stuprocentowych okazji, my ani jednej. Dowiódł ostatecznie, że jest drużyną nie z tego świata. Szkoda tylko, że ciągle na tym świecie jest, bo z tą grą na pewno miałby wiele do powiedzenia co najmniej w III lidze.
Na początku meczu nieoczekiwanie grę prowadziła Flota. Trwało to około 10 minut. W tym czasie nasz zespół zorganizował dwie ciekawe akcje, zakończone dobrymi podaniami, niestety zarówno Helt jak i Bursa jakby nie wierzyli, że mogą te piłki opanować i zrobić z nich użytek. Za to w 13 minucie akcję zorganizowali gospodarze i po strzale Jóżwiaka piłka odbiła się od wewnętrznej strony poprzeczki i niestety wpadła do bramki. Dwie minuty później Rygielski próbował powstrzymać szarżującego Vovchenkę, ale go zahaczył i sędzia podyktował rzut karny. To jak wiadomo ma w sobie coś z loterii, ale doświadczony lis, jakim bez wątpienia jest Ława, skutecznie zmylił Gądka i było 2-0. Od tej chwili jeśli mamy mówić o sukcesach Floty, to dotyczyły one już tylko interwencji obrońców i bramkarza. Konstrukcje ataków kompletnie nie wychodziły, nie było z naszej strony gry piłką, było za to mnóstwo piłek donikąd. Kolejne bramki były kwestią czasu. W 34 minucie Vovchenko w sytuacji sam na sam przerzucił piłkę ponad Gądkiem i przy długim słupku wpadła ona do bramki. Cztery minuty później coś zadziało się pod bramką Chemika; najpierw Skwara zagrał w kierunku Bursy lecz Szybka był szybszy, chwilę potem Wątroba z daleka uderzył zbyt lekko. Szkoda, bo zaraz potem Kapelusz skierował piłkę wzdłuż bramki, na szczęście dla nas tuż obok, ale po chwili Trajkowski wykorzystał błąd naszego obrońcy i znalazłszy się sam na sam zdobył czwartego gola.
W 55 minucie po kolejnym błędzie obrony i nieskutecznej obronie Gądka Trajkowski zdobył piątą bramkę. Cztery minuty później Kapelusz przeciął kolejne nietrafione podanie i znalazłszy się sam na sam z Gądkiem ustalił wynik. O dziwo od tego dopiero momentu Flota zaczęła coś pokazywać, ale wystarczyło to tylko do uniknięcia kolejnych bramek.

Czy wstyd? Nie, ambicji naszym zawodnikom odmówić nie można. Raczej było to wskazanie miejsca w szyku. Nadeszła trudna chwila, ale to właśnie teraz można odróżnić kibica prawdziwego od papierowego.

Waldemar Mroczek

Czwartek, 10 maja 2018
Powalczymy

Nadchodzi 25. kolejka V ligi. To oznacza, że za nami jest 80 procent całego sezonu, a po tej kolejce zostanie do rozegrania już tylko jedna szósta kolejek. Przed naszym zespołem piekielnie trudne zadanie - wyjazd do zdecydowanego lidera rozgrywek, mającego już zagwarantowany awans do IV ligi - Chemika Police. Z tej też okazji składamy na ręce zarządu Chemika serdeczne gratulacje.
Dorobek policzan w bieżącym sezonie jest naprawdę imponujący. Żadnego z 24 meczów nie przegrali, tylko 2 zremisowali, strzelili 102 bramki, tracąc tylko 4. Na wiosnę komplet zwycięstw, bez straty bramki. Jesienią pokonać bramkarza Chemika udało się w Policach Odrze, Wichrowi i Białym, a u siebie Wybrzeżu Rewalskiemu. Jednak tylko bramka Dawida Maziarza z Wichra (zresztą wypożyczonego wówczas do Brojc zawodnika Chemika) przełożyła się na punkty. Drugi remis Chemik uzyskał z Iskrą w Golczewie.
Po takim wstępie trudno o optymizm, przy tak nierównej i chimerycznej formie naszego zespołu. Ale walczyć przecież trzeba i to nie tylko o uniknięcie kompromitacji; przecież każda kolejna strata może oznaczać takie powiększenie dystansu, że już nie da się go odrobić. Zatem trzeba walczyć o punkty, ale jak? Przecież skład Chemik ma bezdyskusyjnie dużo lepszy i gra u siebie. Co więc jest potrzebne? Oczywiście determinacja, koncentracja, komunikacja, skuteczność i spokój. Nie można pozwolić sobie na beztroskie błędy, bo przeciwnik na pewno litości mieć nie będzie.
Jeśli chodzi o kluby, to od lat żyją one w dobrosąsiedzkich stosunkach, wielokrotnie spotykały się ze sobą w III lidze, a także w Pucharze Polski i towarzysko. Również i zawodnicy niejednokrotnie przenosili się w jedną bądź drugą stronę. Lata osiemdziesiąte i dziewięćdziesiąte XX wieku należały do Chemika, który był wówczas II-ligowym bywalcem, po roku 2000 sytuacja się odwróciła. Teraz znów wyżej stoją notowania chemików, choć oba kluby wciąż grają w V lidze, co na pewno nie jest godne tradycji jednych ani drugich. Ich jesienny pojedynek w Świnoujściu zakończył się wygraną Chemika 1-0, ostatni wcześniejszy kontakt miał miejsce w sezonie 2007/08 (awans Floty do I ligi oraz reorganizacja rozgrywek) i wtedy oba mecze wygrała Flota po 2-1.
Spotkanie rozegrane zostanie w sobotę w Policach. Początkowo miało odbyć się przed południem, jednak na prośbę naszego klubu gospodarze zgodzili się przenieść jego rozpoczęcie na godzinę 17:00. Dziękujemy.


Waldemar Mroczek

Sobota, 05 maja 2018
Nadchodzi seria zwycięstw?
Flota - Błękit Pniewo 3-0 (3-0)

1-0  Dawid Trafalski 19 minuta
2-0  Piotr Bursa 37 minuta
3-0  Filip Żabiński 45+2 minuta

Flota: Łukasz Gądek, Piotr Tkaczonek, Przemysław Rygielski (76 Łukasz Ligierski), Michał Wnuk, Dariusz Kozłowski (86 Maciej Rombalski), Dawid Trafalski, Piotr Bursa, Filip Żabiński, Mariusz Helt, Michał Nowak, Patryk Harkot (46 Hubert Fabiszewski).
Nie grał: Grzegorz Hnat.
Trener: Jerzy Rot.
Kierownik drużyny: Lech Nowak.

Błękit: Karol Janiak, Kamil Kłos, Adrian Hołownia, Daniel Włoch, Łukasz Szandruk, Paweł Plis, Łukasz Deptuła (76 Mateusz Pawlus), Cezary Kubicki, Denis Drwal (66 Patryk Sadkowski), Robert Jastrzębski (82 Gracjan Zięcik), Grzegorz Krzemień.
Nie grali: Arkadiusz Bartkowski, Bartłomiej Duraziński.
Trenerzy: Piotr Mróz, Stanisław Kufel.
Kierownik drużyny: Arkadiusz Bartkowski.

Żółte kartki:
Flota: Żabiński (25, 70), Harkot (43), Bursa (90).
Błękit: Kłos (58, 75), Kubicki (80), Jastrzębski (82), Włoch (87).
Czerwone kartki: Żabiński (70), Kłos (75) - w obu przypadkach za dwie żółte.

Sędziowali: Rafał Myślicki, Tomasz Jakubowski, Patryk Szefer.

Widzów: 250.

Jak wszyscy dobrze wiemy drużyna nasza przechodzi w tej rundzie notoryczne wzloty i upadki, a tłumacząc z lotniczego na morski: przypływy i odpływy. Mają one charakter cykliczny, z niedużymi odchyleniami jest to: dwa razy do przodu i dwa razy wstecz. Po dwóch kolejnych rozczarowaniach przyszedł oczekiwany dobry mecz z pozytywnym wynikiem. Czyżby zapowiadało to sukces za tydzień w Policach? Oby.
Dziś nasza drużyna rozegrała dobre zawody, co ważne - mimo braku takich zawodników jak Grzegorz Skwara, Oskar Bochen, czy Mateusz Bątkowski. Ten ostatni wystąpił co prawda w roli masażysty, ale na przebieg gry wpływu nie miał. Oczywiście nie twierdzę, że są to zawodnicy niepotrzebni, ale ważnym jest że zespół pokazał iż potrafi sobie radzić i w takich sytuacjach.
Zaczęło się jak w wysokich ligach - od wzajemnego badania i na początku nie działo się nic godnego zapisania. W 7 minucie Drwal z Błękitu spróbował z daleka, lecz nie trafił. Dwie minuty później Helt po dryblingu w polu karnym strzelił z ostrego kąta, ale Janiak zdążył skrócić kąt. W 13 Janiak ubiegł Żabińskiego, a chwilę potem Kłos z wolnego z odległości 45 metrów huknął tak, że Gądek z trudem wybił nad poprzeczkę. Wreszcie w 19 minucie po zamieszaniu pod bramką Błękitu z dystansu uderzył Wnuk, a po nieudanej interwencji obrońcy gości, piłka trafiła między Trafalskiego a Harkota i wpadła do bramki. W 26 minucie Żabiński w narożniku pola karnego potknął się przyjmując piłkę, ale i tak zdołał oddać strzał tuż obok słupka. Druga bramka padła w 37 minucie. Długą piłkę bitą ze swojej połowy przez Hołownię odbił głową Kozłowski. Przejął ją Nowak, po krótkim prowadzeniu podał na prawe skrzydło do Helta, ten zgrał do Harkota, który wrzucił w pole karne, gdzie dopadł ją Bursa i w sytuacji sam na sam nie dał szansy Janiakowi. 2-0 do przerwy? Toż tego baliśmy się najbardziej! Na szczęście tuż przed pauzą Żabiński wrzucił w pole karne, gdzie dopadł piłkę Nowak, zagrał wzdłuż bramki, strzał Bursy odbił się od nogi Drwala, piłka trafiła ponownie do Żabińskiego, który w bardzo niewygodnej pozycji z ostrego kąta umieścił ją w bramce.
W drugiej połowie najważniejszymi statystycznie wydarzeniami były czerwone kartki dla Żabińskiego i Kłosa. Obie za dwie żółte i wynikły z ferworu walki, nie złośliwości. Poza tym był zbyt wysoki strzał Deptuły, wyjęcie piłki spod nóg Plisowi przez Gądka, uderzenie Kłosa z wolnego nad poprzeczkę i niecelny strzał Nowaka z dobitki po rzucie rożnym. Wynik jednak nie uległ już zmianie.



Waldemar Mroczek. Video Piotr Dworakowaki

Czwartek, 03 maja 2018
Błękitni uciekają, Błękit spróbuje zatrzymać

W ostatnich dwóch tygodniach sytuacja naszego zespołu mocno się pogorszyła. Flota zdobyła w dwóch meczach tylko jeden punkt, za to uciekajacy nam Błękitni II Stargard nie tylko wygrali oba zaplanowane mecze, ale jeszcze ten trzeci, zaległy. Ich przewaga nad Flotą wynosi już 6 punktów. To więcej niż dwa mecze, bo bezpośrednie spotkanie jesienią przegraliśmy aż 0-4, więc bardzo mało prawdopodobne jest, aby bilans dwumeczu udało się przechylić, a przecież za tydzień czeka nas jeszcze wyjazd do niepokonanego Chemika Police. No i mecz bezpośredni odbędzie się w Stargardzie. Jest więc bardzo ciężko, ale walczyć trzeba. Nie można przecież złożyć broni na 7 kolejek przed końcem rozgrywek. Piłka nożna widziała już dziwniejsze rzeczy.
W sobotę kolejny pojedynek. Niestety, znów z drużyną zagrożoną spadkiem. Tym razem rywalem będzie Błękit Pniewo. Drużyna z gminy Gryfino zajmuje na dziś 13. miejsce. Praktycznie pewne jest, że pozycja ta nie uda utrzymania, nie gwarantuje go też jedna wyżej. Trzeba więc skoczyć o co najmniej dwa szczeble, a to nie takie proste, bo wyprzedzją Błękit naprawdę solidne zespoły, a i za plecami czają się lepiej punktujące teraz niż jesienią.
Zatem zapowiada się bardzo ostra walka. Rywale mieli okazję poznać się jesienią w Pniewie. Gospodarzom nie udało się wówczas wykorzystać specyfiki swojego boiska i przegrali 1-2, ale do 76 minuty prowadzili 1-0, a Flota zadała dwa ciosy w ciagu dwóch minut. Nie było więc łatwo i nie będzie łatwo teraz. Ale faworytem przecież jest Flota. Gra u siebie, jest znacznie wyżej w tabeli, a i choć ostatnio mocno krytykowana, w tabeli wiosny na dziś zajmuje drugą pozycję. Nie zapomniała więc jak gra się w piłkę. Ale żeby wygrać potrzebna jest pełna koncentracja przez cały mecz. Do czego prowadzą chwile beztroski już się przekonywaliśmy, i to bardzo niedawno. Skład jednak na pewno mamy mocniejszy i nawet w osłabieniu powinniśmy takie mecze wygrywać. Bardzo ważną rolę w piłce nożnej odgrywa też psychika. Dlatego szczególnie w takich przypadkach potrzebne jest wsparcie kibiców.
Flota - Błekit w sobotę o 16:00 na głównej płycie stadionu w Świnoujściu. Gorąco zapraszamy.


Waldemar Mroczek

Flota - jesień 2017:

W pierwszym rzędzie (przód) od lewej: Grzegorz Skwara, Damian Staniszewski, Radosław Misztal, Krzysztof Siemiński, Lech Nowak, Tomasz Błotny, Krzysztof Wytwicki, Dawid Trafalski, Przemysław Rygielski, Michał Protasewicz.

W drugim rzędzie (środek) od lewej: Piotr Tkaczonek, Konrad Kowalczyk, Dawid Damazyn, Oskar Zięty, Mateusz Bątkowski, Marcin Krzyżkowski, Maciej Rombalski, Kamil Trzeciak, Michał Nowak, Piotr Wysocki, Jarosław Zakrzewski.

W trzecim rzędzie (tył) od lewej: Maciej Nasiadko, Miłosz Grudziński, Dariusz Kozłowski, Jakub Zdeb, Łukasz Gądek, Grzegorz Hnat, Oskar Bochen, Filip Żabiński, Dawid Walkowiak, Kornel Pflantz.

Fot. Piotr Zgraja.

Aby powiększyć kliknij w zdjęcie.

Archiwum>
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów na temat cookies tutaj.

SALA TRADYCJI MKS FLOTA
Flota - 2017/18
Fot. Piotr Zgraja
Najbliższe mecze

V liga
Dębno

Sobota, 26 maja
godzina 16:00
Dąb Dębno
V liga
Świnoujście

Sobota, 02 czerwca
godzina 17:00
Zorza Dobrzany
Wyniki 26 kolejki
Stal - Biali 0-1
Iskra - Odra 2-2
Piast - Błękitni II 1-7
Arkonia - Zorza 1-1
Wicher - Dąb 3-5
Flota - Mierzynianka 2-1
Ogniwo - Chemik 1-8
Wybrzeże - Błękit 2-5
Skrócona tabela
po 26 kolejce

1. Chemik
26
74
2. Błękitni II
26
57
3. Flota
26
48
4. Ogniwo
26
41
5. Stal
26
40
6. Odra
26
37
7. Piast
25
36
8. Zorza
25
35
9. Biali
24
33
10. Mierzynianka
26
30
11. Arkonia
26
30
12. Błękit
26
28
13. Wybrzeże
26
28
14. Iskra
26
27
15. Dąb
26
26
16. Wicher
26
20
 Cała tabela i wyniki>
Program 27 kolejki
26/27 maja 2018
Iskra - Stal
Odra - Piast
Błękitni II - Arkonia
Zorza - Wicher
Dąb - Flota
Mierzynianka - Ogniwo
Chemik - Wybrzeże
Błękit - Biali
Wiosna 2018
U siebie
03.03 14:00 Osadnik Myślibórz
17.03 15:00 Piast Chociwel
31.03 13:00 Wicher Brojce
21.04 16:00 Wybrzeże Rewalskie
05.05 16:00 Błękit Pniewo
19.05 17:00 Mierzynianka Mierzyn
02.06 17:00 Zorza Dobrzany
16.06 16:00 Odra Chojna

Wyjazdy
10.03 14:00 Iskra Golczewo
24.03 16:00 Arkonia Szczecin
07.04 11:00 Stal Szczecin
14.04 16:00 Ogniwo Babinek
28.04 16:00 Biali Sądów
12.05 17:00 Chemik Police
26.05 16:00 Dąb Dębno
09.06 17:00 Błękitni II Stargard

Wytłuszczonym drukiem Puchar Polski.

Uwaga: Podajemy planowe terminy meczów. Serwis nie odpowiada za zmiany.

 Pełny terminarz >>



©Oficjalny serwis MKS Flota Świnoujście. All Rights Reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone. Webmaster Waldemar Mroczek.
Rok założenia 1999.