Sobota, 29 lutego 2020


Flota – Wybrzeże Rewalskie 14-2 (7-0)
 

1-0  Paweł Iskra 18 minuta
2-0  Maciej Kraśnicki 23 minuta
3-0  Damian Staniszewski 34 minuta
4-0  Maciej Kraśnicki 37 minuta
5-0  Grzegorz Tarasewicz 38 minuta
6-0  Maciej Kraśnicki 41 minuta
7-0  Maciej Kraśnicki 43 minuta
8-0  Paweł Iskra 51 minuta
9-0  Michał Stasiak 54 minuta
10-0  Paweł Iskra 55 minuta
10-1  Grzegorz Balkowski 58 minuta
11-1  Patryk Harkot 61 minuta
12-1  Roman Dziuba 65 minuta
12-2  Jacek Girczyc 69 minuta
13-2  Aleksander Cieślik 80 minuta
14-2  Aleks Poskart 83 minuta


Flota: Daniel Kusztan (64 Wiktor Zaleski), Dmytro Szewczuk, Michał Stasiak, Adrian Skorb (46 Mariusz Helt), Aleksander Cieślik, Maksym Oliinyk, Dawid Adamski (63 Aleks Poskart), Grzegorz Tarasewicz (63 Jan Frejnik), Maciej Kraśnicki (46 Patryk Harkot), Damian Staniszewski (63 Roman Dziuba), Paweł Iskra.
Trener: Jerzy Rot.
Kierownik drużyny: Lech Nowak.

Wybrzeże Rewalskie: Marek Wojciechowski, Dawid Ambroziak, Krzysztof Andrzejewski, Kamil Kocieniewski (67 testowany nr 23), Jacek Girczyc, Robert Żywulski, Tomasz Żoła, Adrian Wanagiel, Grzegorz Balkowski, Jacek Chołys, testowany nr 15.
Trener: Daniel Skok.

Sędziowali: Szymon Kwiatkowski, Bartosz Bis, Robert Szczygieł.

Najmniejszych problemów nie miał nasz zespół z pokonaniem dziś szóstej drużyny klasy okręgowej. Przez 17 minut nasi piłkarze byli nieskuteczni, ale gdy już worek pękł, bramki sypały się jak z rogu obfitości. Wszystkie padły z gry, ewentualnie po stałych fragmentach. Goli było bardzo dużo, ale co ważne nie było to wjeżdżanie z piłką, lecz dużo strzałów z dystansu, w trudnych pozycjach, a także lobów. Były też bramki naprawdę piękne, przemyślne asysty. Najwięcej (4 razy grając tylko 45 minut) na listę wpisał się Maciej Kraśnicki. Przez ponad godzinę gry oglądaliśmy – można powiedzieć – optymalny skład. W 63 minucie trener Jerzy Rot wprowadził 3 juniorów, a minutę później czwartego – bramkarza. Na boisku było więc 6 młodzieżowców jednocześnie. Flota od tego momentu strzeliła jeszcze 3 bramki, a debiutujący w pierwszym zespole Roman Dziuba już po 2 minutach wpisał się na listę strzelców. Bramkę zdobył także Aleks Poskart, a Wiktor Zaleski w bramce dwukrotnie ubiegał wychodzących na czystą pozycję piłkarzy Wybrzeża. Gości pochwalić trzeba za ambicję i walkę mimo straconej pozycji. Rzadko zdarza się aby drużyna, która przegrywa 0-10 strzelała jeszcze 2 bramki.
Zachęcamy do obejrzenia filmowego skrótu. Naprawdę jest co oglądać.